sobota, 18 maja 2013

nabytek


dziś w ulubionej księgarni znalazłam kilka wyjątkowych pozycji.
pierwsza to Chustka Joanny Sałygi,
druga to Błysk rewolwru Wisławy Szymborskiej
(tak brzmi tytuł, to nie literówka!),
i wreszcie trzecia, którą kupiłam to
wiersze wybrane Garego Snydera pt.
Dlaczego kierowcy ciężarówek z drewnem wstają wcześniej
niż adepci Zen
. nazwiska tłumaczy -
m.in. Miłosz i Hartwig - są jej najlepszą rekomendacją.

wszystkie trzy książki polecam.

Chustkę przewertowałam i przeczytałam kilka kart.
wzrusza.
jednak nie miałam ochoty na lekturę książki w całości,
na pewno nie teraz, zbyt mam w pamięci bloga,
którego czytałam przez dwa lata i pół i którym żyłam.
przez pierwsze pół roku, nie wierzyłam w jego prawdziwość,
odbierałam go jako wytwór literacki, autokreację.
był pisany tak lekko, z humorem i dystansem.

był to najdłużej śledzony przeze mnie blog.
autorki wcześniej czytanych blogów umierały tak szybko:
Kasia Herzogin, Paula Pruska, Anna Staccato Lisa, Eva Markvoort
(ten ostatni czytałam już pośmiertnie).

dlaczego zaczęłam je czytać,
co znaczyły dla mnie ich zapiski,
czym były,
czy tylko przedstawieniem walki z chorobą,
czy też dowodem na możliwości i precyzję języka jako
narzędzia, które może połączyć ludzi na całym świecie,
odkrywaniem demokracji w internecie
ale też różnic w poglądach nt. leczenia,
przykładem samodyscypliny autorek i powodem do ich podziwu.

książka ma formę odmienną od bloga.
nie zachowano jego rytmu codziennej chronologii,
dokonano pewnej selekcji postów,
a te, które zamieszczono zostały częściowo przeredagowane,
co też, jak mi się wydaje, zastosowano także na samym blogu.
piękną recenzję, którą warto zobaczyć,
dała książce aktorka Małgorzata Foremniak.
nie czytała bloga wcześniej, a teraz jak mówi, nie rozstaje się z książką,
co znaczy, że duch bloga został zachowany i żyje w Chustce.


Owiń się kocem kiedy jest zimno i po prostu czytaj.
Wprawiaj się w pisanie pędzelkiem chińskich liter.
Maluj widoki gór,
Wyłóż sól dla jelenia,
Upiecz ciasto kawowe i biszkopt w żelaznym piecyku.
W wolnych godzinach zbieraj drzewo na opał, układaj je i rąb.
Wysyp ryżu królikom i pardwie.
Nie przeocz wschodu i zachodu słońca – pij lapsang soochong
Skręcając papierosy,
Zostawiając na boku Księgi Kwiatów, Ptaków i Gwiazd
I stare numery „Reader’s Digest”,
Majstrując przy radiu z wysoką anteną, jak ty ukrytą w chmurach,
Robiąc rysuneczki nagich dziewcząt.
Oglądaj mapy, sprawdzaj pogodę, wywietrz zatęchły śpiwór
Służby Leśnej i koce,
Naoliw piłę, wyostrz siekierę,
Naucz się nazw wszystkich szczytów dokoła
i dowiedz się, który jest najwyższy,
Naucz się na pamięć, jakie wody je dzielą.
Znajdź płytką sadzawkę roztopionego śniegu w piękny dzień,
wykąp się w letniej wodzie.
Wyrusz w mglisty poranek i udaj się sam na wspinaczkę
W Księdze Gór – przez warstwice, spadki terenu i żyły,
Bądź gotów na śnieg, bądź gotów
Na zejście w dół.

Zajęcia wokół punktu obserwacyjnego, Gary Snyder
w tłumaczeniu Julii Hartwig