czwartek, 6 czerwca 2013
rocznica
Co roku nie wiedząc o tym mijam ten dzień
Kiedy pożegnają mnie ostatnie ognie
I cisza odprawi
Niestrudzonego wędrowca
Niby promień nieświecącej gwiazdy.
Wtedy nie będę już czuł się
W życiu jak w cudzym ubraniu,
Zdziwiony ziemią
I miłością jednej kobiety
I bezwstydem ludzi,
Tak jak dziś, pisząc po trzech dniach deszczu,
Słysząc jak śpiewa strzyżyk i ustaje ulewa,
Zmierzając nie wiem ku czemu.
William S. Merwin Na rocznicę mojej śmierci
w tłumaczeniu Czesława Miłosza
dzień rocznicy mojej śmierci mijam co roku niezauważenie
który to jest dzień nie wiem i może nigdy się nie dowiem
albo w ostatniej chwili gdy pojawi się ta myśl czy może nawet pewność końca,
sam dzień nie będzie już przedmiotem mojej uwagi ani troski
teraz dnie zadziwiają mnie równowagą szarości, złota i truskawek
pełne słów, spotkań, wierszy, szeptów słońca
czy to mógł być ten dzień, w którym kupiłam różową sukienkę
z koronki wykończoną tiulem, czy ćwiczyłam wtedy jogę,
czy w ten dzień śmiałam się do łez i piłam wino z przyjaciółką
czy medytowałam w samotności.