sobota, 1 czerwca 2013

Setara


zgłębiam od kilku dni temat Afganistanu.
skończyłam czytać Kawiarenkę w Kabulu
i zaczęłam Szkołę piękności w Kabulu, tej samej autorki.
dla równowagi czytam też Cesarza Kapuścińskiego.

książki Rodriguez są pisane prosto z serca.
jako oparte na autentycznych zasłyszanych historiach
nie podlegają weryfikacji. niemniej wydaje się dziwne,
że w kraju gdzie alfabetyzm wynosi 65%, a wśród kobiet prawie 90%,
stary krawiec, jeden z bohaterów książki sądzi,
że jego wybranka potrafi czytać i pisać
i dopiero po kilku latach orientuje się, że tak nie jest.
przecież w tym kraju kobieta nie miała szans pobierać nauki
czytania i pisania, choć znała na pamięć wiele wierszy Rumiego.

wizja cierpiących afgańskich kobiet nie daje mi spać po nocach.
najbardziej poruszyła mnie historia Setary,
jednej z dwóch kobiet występujących w afgańskiej wersji telewizyjnego Idola.
na wielu portalach dostępny jest film Afgański idol,
nagrodzony na zeszłorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym.
ze względu na jakość warto zobaczyć go po angielsku na yt.

Setara kocha śpiewać. muzyka jest całym jej życiem.
gdy występuje jest tak szczęśliwa, że ma ochotę tańczyć.

pierwszy raz przyjechała do Kabulu,
żeby wziąć udział w programie Afgański Idol.
odwiedziła wtedy zoo, którego atrakcją jest świnia.
trzymana w klatce świnia jest jedyną przedstawicielką tego gatunku w Afanistanie.

prezenter prowadzący show witał widzów
w imię miłosiernego boga dobry wieczór wszystkim.

Setara odpadła jako pierwsza z finałowej dziesiątki.
podczas swojego ostatniego występu, do śpiewu dodała elementy tańca.
nie był to taniec w rozumieniu europejczyka,
nie podnosiła wysoko nóg, nie machała rękami.
przeszła tylko parę kroków w rytm muzyki na lekko ugiętych nogach.
tych kilka tanecznych kroków i niezakryta szczelnie chustą głowa
wystarczyło, by stała się dziwką, kobietą przeklętą,
by splamiła honor miejscowości, z której pochodzi.
by należało ją zabić.

kobiety z jej rodziny były z niej dumne.
ale to nie one rządzą w tym kraju.
nie one ustanawiają prawa. prawa okrutne,
które za nieposłuszeństwo, za ucieczkę od męża tyrana,
skazują kobietę na wieloletnie więzienie.
i nic się w tej kwestii nie zmienia.
mimo zmieniających się rządów i napływającej z całego świata pomocy humanitarnej
kobiety cierpią w Afganistanie, tak jak cierpiały.