poniedziałek, 8 lipca 2013

samolot


cząstki nocy tkwią jeszcze we mnie jak zamknięte fale
a u ich szczytów rozpryskują się okruchy snu

jeszcze nierozbudzona

lecę samolotem wśród śnieżnych górskich szczytów
nieoczekiwanie wyrasta przede mną wielka biała skała
przechylam ostro ster, by uniknąć zderzenia
i wznoszę się z wysiłkiem coraz wyżej w górę
dlaczego nie rozpędziłam się bardziej
to ostatnia moja myśl