poniedziałek, 16 września 2013
roshi
Roshi leży w łóżku
ze strudzoną miną
Żył dotąd z żywymi
ze zmarłymi ginął
Znów prosi o drinka
(cuda nad cudami)
Wojuje z pokojem
wojuje z wojnami
Zasiada na tronie
z Twarzą Niebywałą
i wojuje z Niczym
które Czymś się stało
Po suszonych śliwkach
tak w żołądku błogo
Nikt nie chce do Nieba
w Piekle też nikogo
- Mount Baldy, 1996
Roshi w wieku 89 lat, Leonard Cohen
w przekładzie Daniela Wyszogrodzkiego
takie cudne wiersze znalazłam
w książce Księga Tęsknoty Leonarda Cohena.
zwróćcie uwagę na strój buddyjskiego mnicha,
w który ubrany jest Cohen.
artysta spędził pięć lat w ośrodku buddyjskim
na Mount Baldy w okolicach Los Angeles.
wstawał o 2.30 rano i przygotowywał posiłki dla swojego
rōshiego, mistrza zen, a później medytował.
w ciągu tych lat stał się innym człowiekiem.
właśnie temu nauczycielowi poświęcony jest ten wiersz
i wiele innych z tomu Księga Tęsknoty.