wtorek, 12 listopada 2013

jestem


A potem położyłem się w śpiworze i paląc papierosa przed snem, rozmyślałem:
„Wszystko jest możliwe. Jestem bogiem. Jestem buddą,
jestem niedoskonałym Rayem Smithem, wszystkim równocześnie.
Jestem pustą przestrzenią, wszystkimi stworzeniami, wszystkimi rzeczami.
Dopóki świat istniał, istnieje i będzie trwał, robię wszystko,
co należy zrobić, robiłem wszystko, co należało zrobić,
i będę czynił wszystko, co należy uczynić, wcielając się
po skończonym życiu w nowe życie, przechodzące od jednego istnienia w następne,
aż wszystkie istoty osiągną doskonałość i dokona się mój czas.
Dlaczego więc mam się zamartwiać, dlaczego płakać, skoro
i tak wszystkie stworzenia będą doskonałe jak wyzwolony umysł
i świadomość bananowych skórek?”
Jack Kerouac


jestem buddą
jestem człowiekiem
jestem przestrzenią, gwiazdą, słońcem
jestem tym, co żyje, rośnie, kwitnie, zdumiewa, zachwyca
jestem tym, co płynie, co się zmienia, co lata, chodzi, pełza
jestem umysłem, ciałem, drogą
jestem powinnością, wiecznością, spokojem
jestem nieskończoną dobrocią, miłością, wierszem
jestem stanem ukojenia, ciepła, czułości, dotyku
jestem niedoskonałym smutkiem, nietrwałą rozpaczą, chorobą, żalem
jestem dniem i nocą.