środa, 20 listopada 2013
rzeka
więcej niż mógł nauczyć go nauczyciel uczyła go rzeka.
uczył się od niej nieustannie.
nauczył się od niej słuchania,
słuchania ze spokojnym sercem,
takiego słuchania,
przy którym dusza otwiera się
i czeka, nie żywiąc namiętności,
niczego nie pragnąc, niczego nie osądzając.
rzeka jest teraz wszędzie,
u źródła i u ujścia,
przy wodospadzie i przy przeprawie,
i tam gdzie toczy się wartki nurt,
w morzu, i w górach, w jeziorze,
jest wszędzie naraz
i istnieje dla niej tylko chwila obecna,
bez cieni przyszłości.
kiedy się tego nauczył,
przyjrzał się swemu życiu
i zobaczył je jak tę rzekę,
narodziny nie były przeszłością,
a śmierć nie była przyszłością.
nie było niczego, niczego nie będzie,
wszystko ma swój byt i jest teraz.
rzeka przemawiała do niego wieloma głosami.
słyszał w niej głos króla i głos wojownika,
głos bawołu i głos nocnego ptaka,
głos rodzącej kobiety i kogoś,
kto wzdycha, i tysiąc innych głosów.
w jej głosie były głosy wszystkich stworzeń.
gdy zdołał usłyszeć naraz wszystkie jej tysięczne głosy,
usłyszał jak rzeka wymawia święte słowo Om.
(na podstawie Siddhartha Hermanna Hesse)