piątek, 6 grudnia 2013

jedwab


był rok 1861.
Flaubert pisał Salammbô,
światło elektryczne było dopiero hipotezą,
a Abraham Lincoln, po drugiej stronie oceanu,
prowadził wojnę, której końca nie miał nigdy zobaczyć.


Baldabiou próbował znaleźć ostatni łyk pernoda na dnie kieliszka.
gdzie jest właściwie ta Japonia?
– prosto, w tamtą stronę.
na samym końcu świata.

w całej Japonii obowiązywał wówczas dekret cesarski,
zabraniający budowy łodzi,
które miałyby więcej niż jeden maszt.
kraj stał się jeszcze bardziej odległy.
prawo nie zabraniało mieszkańcom opuszczać ojczyzny,
tyle że ci, którzy próbowali do niej wrócić,
skazywani byli na śmierć.

w opowieściach ludzi, którzy byli w Japonii
często powtarzała się legenda,
która głosiła, że na wyspie produkowany
jest najpiękniejszy na świecie jedwab.
robi się go od ponad tysiąca lat, według starych rytuałów
i sekretów, osiągając mistyczną niemal precyzję.

Japończycy zgodzili się w końcu sprzedawać swój jedwab.
ale nie jajeczka. tych pilnie strzegli.
jeśli ktoś próbował wywieźć je z wyspy, popełniał przestępstwo.

na podstawie powieści poetyckiej Jedwab Alessandro Baricco