czwartek, 5 grudnia 2013

wymiana


Znalazłem się w masywnej betonowej muszli:
światło ze szklanych cygar, wtłaczane powietrze,
piętra spięte ruchomymi schodami.

Wypełniały ją rzeczy nabyte i zrobione
w dwudziestym stuleciu. Wystawione na lady
i półki.

Ludzie tego wieku, wciśnięci w odzież
zrobioną na maszynach, gromadnie

Wymieniali cały swój drogocenny czas
na rzeczy.


Gary Snyder, Transakcja
w tłumaczeniu Adama Szostkiewicza


wymieniałam swój drogocenny czas na rzeczy
wiedziona myślą o jutrzejszych mikołajkach
i kolorowych torbach, które staną przy łóżkach Młodych
w ostatniej chwili wpadłam do kina
na zaczynającą się właśnie Wenus w futrze
(zupełnie przypadkiem Pani E. miała na sobie futerko z kapturem,
prezent z cypru), aktorskie mistrzostwo,
czapki z głów przed reżyserem,
który mimo osiemdziesiątki kręci filmy z młodzieńczą werwą
i doskonale prowadzi aktorów
bez żadnej fałszywej nuty
na najwyższych obrotach
ale szkoda jego talentu czasu emocji widzów
dla przedstawienia urojeń chorego, mimo wszystko
to moim zdaniem błahy nieważny temat, bez głębszej treści
wyraz rozmieniania się na drobne reżysera
a może to być ostatni film w jego życiu

w ogóle za dużo miejsca w kulturze zajmują takie błahe tematy