niedziela, 12 stycznia 2014
bard
kochaj życie, które jest
kochaj życie, które trwa
Chwal to życie, które jest
Chwal ten dzień, który trwa
Bo za chwilę może nie być życia,
Bo za chwilę może nie być dnia
Chwal to ciało, które masz
Chwal niejasny umysł swój
Bo za chwilę możesz nie mieć ciała,
A twój umysł może nie być twój
Kochaj, co się tylko da
Ciesz się wszystkim, co masz
Bo za chwilę może nie być czasu,
Bo za chwilę może nie być nas
1)
Słodka wata na patyku,
Przez ulicę biegnie kot
Gołąb przysiadł na chodniku,
Śmieciarz polał cały płot
Szarzy ludzie, piękne domy
Miękkie buty, twardy bruk
Chce cię zbawić nieznajomy
W niebie cisza, w głowie huk
2)
Komar krew wysysa z czoła
Mucha w słoju zjada dżem
Nauczyciel dzieci woła
Gruba pani znów je krem
W lecie zima, w zimie błota
Potop tu a susza tam
Dasz gazetę, nie dasz złota
Sąsiad mówi jesteś cham
3)
Nie dostałeś znów awansu
Sekretarki śmieją się
Nienawidzisz konwenansów
Lecz nie umiesz mówić „nie”
Żrą cię raty i rachunki
Twój komputer znowu siadł
Teść chce młodszej opiekunki
Kwiatki z ziemią równa grad
4)
Inni mają piękne kuchnie
I wakacje w San Tropez
Na ich kontach kasa puchnie
Zawsze wiedzą, co i gdzie
Inni znają trzy języki
Wiedzą, co to NIK i WIG
Mają polis całe pliki
I procenty liczą w mig
5)
Żona ma zmęczone oczy
I już nadwątlony biust
Na dodatek dzisiaj broczy
Możesz tylko dotknąć ust
Dzieciom nie chce się studiować
Oglądają MTV
Musisz w szafie pudło schować
Bo nic nie nic nie wyrośnie z nich
6)
Kelner podał ci sałatkę
Miał być tuńczyk, a jest śledź
Obrus w szaro-czarną kratkę
Na suficie miedź i śniedź
Wisi dym i płynie piwo
Z pach w koszule spływa pot
Noc, jak co noc, zbiera żniwo
Na dywanie kończysz los
7)
Stało miasto, rosły wieże
Świat się zmieniał w szczęścia klub
Lecz znaleźli się żołnierze
Z wież zrobili wielki grób
Ktoś miał wjechać, ktoś miał wrócić
Sprzedać ryż i kupić groch
Ktoś się właśnie kończył kłócić
A dziś spychacz spychacz spycha proch
Bogusław Bierwiaczonek