środa, 1 stycznia 2014
list
chciałam napisać list do Ciebie, Syneczku
bo mam Ci jeszcze tyle do powiedzenia
oprócz tego, co o drugiej w nocy i o ósmej rano
usiadłam przed komputerem i nagle taka myśl przyszła mi do głowy
objawienie, że lepiej listu nie pisać, lepiej porozmawiać
twarzą w twarz, w cztery oczy, na dwoje ust, cztery ręce
ale jak rozmawiać, skoro cały dzień śpisz
niechętnie wstałeś napić się herbaty
jeść nie masz ochoty
spytałeś tylko co to za herbata, bo czarnej nie masz zwyczaju pić,
a teraz pijesz, darjeling odparłam
skarpety, które miałeś na sobie tej nocy widzę przewieszone
mokre w Twojej łazience przy Twoim ręczniku
tak smutno
odkładam na jutro tę rozmowę ciężką jak worek kamieni