poniedziałek, 20 stycznia 2014
wyczucie
kolejny dzień w ośrodku rehabilitacyjnym, w szatni jakaś kobieta ostrzega
panie, aby nie zostawiały butów poza szafkami, bo giną,
nawet te stare, używane, inna wtrąca że w ubiegłym tygodniu
pewien człowiek ukradł dziewięć par butów z męskiej szatni
i ukrył się z nimi w toalecie, gdzie go złapano,
bo ktoś szybko zauważył stratę, kobiety z niedowierzaniem
przysłuchują się tej opowieści, zastanawiając się głośno co to był za człowiek,
jakie to były buty, czy cenne, co zamierzał z nimi zrobić,
co można zrobić z zużytymi butami, sprzedać czy nosić samemu,
inna kobieta dopowiada, że złodziej pilnuje człowieka,
a ja rozmyślam czy do niego dotarły nauki Buddy unikaj zła, czyń dobro,
zachowaj czysty umysł i jeszcze te, że nasz los zależy od nas samych,
od naszego rozsądku, obserwacji i wyczucia.
wychodzę z ośrodka po zabiegach rehabilitacyjnych,
w damskiej szatni stoi szesnaście par butów
ustawionych równo pod szafkami.