poniedziałek, 10 marca 2014
sesja
wczorajsze warsztaty jogi z akompaniamentem muzycznym na żywo
to była dla Młodej pierwsza sesja jogi z instruktorem.
ona na różowej macie, ja na granatowej.
praktyka jogi i relaksacji z doświadczoną instruktorką przy dźwiękach niezwykłych
instrumentów, takich jak: australijskie didgeridoo, indyjska tabla, bansuri,
kanjira, afrykańska kalimba, wśród osób początkujących to
z pewnością był dobry początek.
po tym nowym doświadczeniu Młoda wyznała, że zajęcia się jej podobały,
bo skupienie, bo rozciąganie ciała, bo ćwiczenia z oddechem bliskie medytacji,
tylko jedna rzecz przeszkadzała w uzyskaniu całkowitej równowagi
i wewnętrznego spokoju, ten szept bezsprzecznie pochodzący z sąsiedniej maty,
zdecydowanie z ust mamy, który z początku niezbyt wyraźnie, a z czasem
coraz bardziej uzmysławiał jej że źle wykonuje asanę.