poniedziałek, 7 kwietnia 2014
zamęt
Wewnątrz mnie jest zamęt jaskółek,
Ptaki lecące przez dym
I konie galopujące w podnieceniu przez łąki porośnięte niską trawą.
Robert Bly z tomu Silence in the Snowy Fields,
w tłumaczeniu Julii Hartwig
wewnątrz mnie jest zamęt i zmęczenie internetem, tym co czytam i co piszę,
tymi 758 postami, które publikuję prawie codziennie, pisanie ich
stało się zadaniem domowym, którego nigdy nie lubiłam odrabiać,
i o którym w szkole zapominałam często, z włoskiego niestety dalej zapominam,
jak można się nauczyć języka mając takie podejście do pracy domowej,
ptaki przelatują przeze mnie, jakbym była żerdzią w kurniku,
irytują mnie ich wysokie dźwięki, dlaczego jest ich tak wiele tutaj,
końca drogi nie widać, a może idę labiryntem do swojego środka,
dlatego wędrówka nie ma właściwej perspektywy, poznanie duchowe jest
poszukiwaniem poznania, tym jedynym celem, za którym warto podążać,
choć tak trudno wyobrazić sobie rezultaty poznania samego siebie,
poczekam na głęboki nurt i porywisty wiatr, który jak galopujące
po sawannie zebry przemieni czerń w biel i biel w czerń, wtedy
wszystko będzie inne niż przedtem, ja też.