Ogień w liściu i trawa
tak zielona, ze każde lato
wydaje się latem ostatnim.
Wiatr wieje, liście
mienią się w słońcu,
każdy dzień dniem ostatnim.
Czerwona salamandra
tak zimna i tak
łatwa do schwytania, sennie
porusza łapkami
i długim ogonkiem. Trzymam
dłoń otwartą, niech idzie.
Każda minuta minutą ostatnią.
Denise Levertov,
Żyjąc
w tłumaczeniu Czesława Miłosza
trawa taka jaskrawozielona, że od patrzenia
rozbolały mnie oczy.