wtorek, 8 kwietnia 2014

zieleń


Ogień w liściu i trawa
tak zielona, ze każde lato
wydaje się latem ostatnim.

Wiatr wieje, liście
mienią się w słońcu,
każdy dzień dniem ostatnim.

Czerwona salamandra
tak zimna i tak
łatwa do schwytania, sennie

porusza łapkami
i długim ogonkiem. Trzymam
dłoń otwartą, niech idzie.

Każda minuta minutą ostatnią.


Denise Levertov, Żyjąc
w tłumaczeniu Czesława Miłosza



trawa taka jaskrawozielona, że od patrzenia
rozbolały mnie oczy.