sobota, 12 lipca 2014
piękność
jej uroda przywodzi na myśl tycjanowskie piękności, pochodzi spod krakowa, o sobie mówi powsinoga, ze śmiechem wspomina, tak nazywał ją ojciec gdy była małą dziewczynką, eksperymentuje z makijażem, teraz powieki ma pomalowane w kolorze złocistej świeżej trawy z dodatkiem pomarańczy, po lekcjach lubiła włóczyć się po wsi, od jednej chałupy do drugiej, zawsze gdzieś dostała miskę treściwej zupy, jasne włosy ma nienagannie ułożone i brzoskwiniowy odcień różu na policzkach, gdy nie wracała pod wieczór ojciec wyruszał na poszukiwania, najpierw zaglądał do domu Edytki, potem do Elwiry, na koniec wpadał do domu pod lasem, tam przeważnie była. używa zapachów cacharel. u innych kobiet wyczuwa je bezbłędnie. one wciąż wpatrują się w jej oczy. artysta nigdy nie jest biedny.