
już jest u mnie. wisi nad biurkiem tak, jak go sobie wyobrażałam. obok litery om.
obraz bez tytułu, autorstwa Mohameda Charindy, malarza z Tanzanii.
mógłby nazywać się Kobieta, albo Brzemienna, albo Głowy mojej dzień.
to chyba nie przypadek, że w dniu kiedy go pierwszy raz zobaczyłam i postanowiłam kupić, miałam na sobie sukienkę w czarno-białe wzory, podobną do tej, którą ma na sobie sportretowana postać. Pan W. i Córka na wieść o moim pomyśle nie ukrywali dezaprobaty: -Nie mogłaś wybrać czegoś innego? -Ale obiecaj, że nie będzie wisiał w moim pokoju! oczywiście, że nie. będzie wisiał przed moimi oczami, w pobliżu afrykańskich rzeźb.
w internecie można zobaczyć kilka innych głów kobiecych autorstwa tego malarza.
ale moja, musicie przyznać, jest najpiękniejsza.