sobota, 13 września 2014
senność
Znajdę drogę do obu jezior o tej późnej porze
Sunąc w półśnie za nocnym larum krzykliwych łabędzi.
A jeśli zasnę, wydra, której wypatruję ciągle
Wypłynie u ujścia rzeki przy kładce z kamieni.
Michael Longley, Bezsenność, w tłumaczeniu Piotra Sommera
może to jest wiersz o bezsenności, jak twierdzi w tytule autor, ale dla mnie jest to wiersz o usposobieniu do spania, o wyczekiwaniu na tę jedną jedyną chwilę dnia kiedy zapadam się w nierzeczywistość, i mam poczucie całkowitego bycia z samą sobą.
tego momentu kiedy wydra, której wypatruję ciągle wypłynie u ujścia rzeki przy kładce z kamieni, teraz pragnę jak niczego na świecie. jestem strasznie śpiąca.