wtorek, 14 października 2014
także
TAKŻE JA
urodziłam się w Arkadii
o wschodzie słońca
w spokojnych wodach płodowych
powietrze było wyzwaniem
dla oddechu
Także dla mnie
kwitły wonne słowa matki
Także ja wzrastałam
wśród fantastycznych legend
Dreszcz zgrozy poznałam
także ja
kiedy ludzie
tracili
twarz i ciało
Także ja
straciłam imię
wśród bezimiennych
Także ja
pytałam pustkę
o sens
pytam
i słucham
słucham
słucham
odpowiedzi
echa
Rose Ausländer, Głośne milczenie
tłumaczył Ryszard Wojnakowski
TAKŻE JA miałam udać się na odosobnienie dalekobieżnym autobusem w samo południe
powietrze miałam obserwować lub oddech
także dla mnie miał przybyć z końca europy na pięć dni nauczyciel Vipassany
także ja miałam oczyszczać umysł na poduszce do medytacji
dreszcz grozy przeszedł
także mnie
kiedy przeczytałam
żeby dotrzeć na miejsce trzeba iść pięć kilometrów pieszo od ostatniego przystanku
także ja
pytałam o możliwość wspólnego dojazdu
pytałam
i czekałam na wiadomość
informacja o tym że nie ma zasięgu
przyszła zbyt
późno
wycofałam urlop
co ucieszyło pracodawcę
niektórzy organizatorzy odosobnień (w tym theravada.pl) wzięli sobie za punkt honoru organizowanie spotkań w miejscach niedostępnych dla innych śmiertelników, to jest takich do których nie można dotrzeć bez samochodu i gpsu, gdzie telefony pozostają bezużyteczne bo nie ma zasięgu, gdzie od ostatniego przystanku autobusowego idzie się kilometrami przez pola i lasy, a zakończywszy jazdę samochodem należy zasięgnąć języka u miejscowych, tak jakby stan odizolowania od cywilizacji był warunkiem koniecznym i nieodzownym dla powodzenia przemiany wewnętrznej uczestników. nie przeczę, takie klimaty są miłe oku i duszy (TAKŻE mojej), i że podróż na kraniec polskiej wsi może być przygodą, ale dla uczestników niezmotoryzowanych i wybierających się samotnie jest to bardzo duże utrudnienie. w dodatku gdy, tak jak w tym konkretnym przypadku, organizatorzy nie do końca pomagają, choć zdaje się, że to obiecują.
dlatego proponuję organizować odosobnienia w centrach wielkich miast, w takich miejscach jak ostatnie piętra pałacu kultury w warszawie albo okolice galerii krakowskiej, do których dotarliby z łatwością wszyscy zainteresowani, nie tylko zmotoryzowani, ale także ci mniej mobilni oraz niepełnosprawni.