na zajęciach jogi podziwiamy A., który stoi na głowie na środku sali, jakby to była najzwyczajniejsza rzecz pod słońcem. –
ale on zrobił postępy – mówi z zazdrością mąż K., który nie potrafi jeszcze stanąć na głowie nawet przy ścianie.
i ma szczęście, że jest taki szczupły – ciągnie dalej –
mnie przeszkadza brzuch. gdy robię asany odwrócone, to czasami boję się, że mój brzuch mnie przydusi (śmiech).