na zajęciach jogi ćwiczyliśmy powitanie księżyca.
zupełnie nie znałam tej sekwencji asan.
spodobała mi się, bo były w niej wygięcia do tyłu: sierp księżyca i wielbłąd, za którymi wyraźnie się stęskniłam, i girlanda, bardzo spokojna i prosta asana o zadziwiająco pięknej, jakby przybranej kwiatami, nazwie.