widziałam żubry.
pierwszy raz w życiu.
to takie duże zwierzęta.
mają brunatną sierść i krótkie rogi.
majestatyczne.
obserwowałam je w porze karmienia.
każdy czekał przy swoim żłobie.
wg starszeństwa.
same przesuwały pyskiem koryta.
zdawało mi się jak mówią
jedno wiadro z mieszaniną ziaren dla pięciu dorosłych osobników to za mało.
najmłodsze, półroczne było jeszcze karmione przez matkę.


