piątek, 3 kwietnia 2015

olejek


Mam przemarzniętą głowę w noc deszczową wymieszaną ze śniegiem,
i choćby miało to być tłumaczone moim odrętwieniem, to świat
jest dla mnie tak dziwnie postarzały i powolny, i ociężały,
gwiazdy wydają mi się tak kruche jak czaszki.
Myślę teraz krętymi myślami i widzę kogoś innego
moje ramiona, żałosne małe ramiona, podrapane jak u kota.
Takie zadrapania leczą podobnie jak te najlepsze, najbardziej wyszukane szwy,
z przerzedzającymi się, żółtoczerwonymi, cienkimi nitkami strupów.

Håkan Sandell, Północne myśli
tłumaczył Ryszard Mierzejewski


mam przemarzniętą głowę w kwietniowy dzień wymieszany z zimą
choć może to być tłumaczone zmęczeniem, to odpuściłam sobie
głodówkę w dzień ekadashi, biurowy świat
był dla mnie zbyt szybki i wirujący,
linijki pism wydawały mi się błyszczące jak płatki śniegu.
myślę teraz pachnącymi obrazami i widzę urzekający zapach
mojej twarzy w lustrze pokrytej olejkiem z białej stulistnej róży.
różany olejek uspakaja i poprawia nastrój, niczym najbardziej poszukiwany
terapeuta, łagodzi także zadrapania i dodaje blasku zmęczonej klimatyzacją skórze.