W mojej chacie nie ma wiosny
Nie ma nic,
Jest wszystko.
Basho, w tłumaczeniu Czesława Miłosza
w moim mieszkaniu jest wiosna
żółte płatki w dwóch donicach ustawionych bliziutko siebie
gałęzie wierzby w szklanym wazonie obtoczone kuleczkami srebrnych bazi
w świecznikach jasnokremowe świece niczym aniołowie strzegą pierwszych śladów przebudzenia
w moim mieszkaniu jest wszystko