niedziela, 25 października 2015

kawałek


Czuję trwający czas,
jak czuje go się w godzinę śmierci.
Jakbym tylko zmysłem czasu chwytała świat,
jakby istnienie było tylko czasem.
Zanurzona w jego wspaniałości
wstrząsającej
czuję każdą sekundę szczęścia, jak nadchodzi,
dopełnia się, rozkwita
według przyrodzonego sobie sposobu,
niespieszna jak owoc,
zdumiewająca jak bóstwo.

Anna Świrszczyńska


ciąg dalszy wiersza o szczęściu.

co za przepiękny wiersz.
każdą sekundę czyni szczęśliwą
pośród wstrząsającej wspaniałości
dopełnia sobie tylko znanym sposobem
codzienne istnienie.

czytanie tego wiersza po kawałku to jakby
obserwowanie rozkwitającego kwiatu
nieśpiesznie
i zagłębianie się w jego uderzająco słodkie
wonności.