środa, 21 października 2015

werdykt


Chciałam skomentować werdykt jury konkursu chopinowskiego, które uhonorowało nieznanego mi wcześniej Koreańczyka (nie słyszałam go w przesłuchaniach) i dopiero na piątym miejscu uplasowało mojego faworyta Toniego, ale bez komputera jest to niemożliwe. 

Pisanie na smartfonie to wysoko podniesiona poprzeczka. To rzecz trudna i jak na razie dla mnie nie do pokonania. Nie potrafię na nim kopiować, wklejać, przesuwać, pisać kursywą. A całe moje pisanie wydaje się takie fragmentaryczne. Bo tylko tyle z niego widzę. Podgląd postów jest nieczytelny, ponieważ mój smartfon redaguje je w kolumnie o szerokości 1 centymetra. Nie potrafię zrozumieć dlaczego. I wcale nie pyta o pozwolenie na tę ekstrawagancję.