poniedziałek, 2 listopada 2015
oferta
x znaczy pocałunek w tym kraju. Marek Hłasko, Listy
Nie lubię reklam. Ale raz pójdę na ustępstwo. W słusznej sprawie przedstawię ofertę niemieckiej sieci detalicznej. W spożywczych supermarketach od poniedziałku można kupić Listy Marka Hłaski za niecałe 30 złotych. Piszę o tym, bo sama tę książkę kupiłam i niezdecydowanym polecam. Zbiór korespondencji jednego z największych polskich pisarzy, to coś więcej niż świadectwo czasów. To dramatyczna historia jego życia opowiedziana w listach. To opowieść o miłości, przyjaźni, pisaniu i walce o własne miejsce w literaturze i świecie. Marek Hłasko swoimi listami napisał jedną z najlepszych swoich powieści.
Po tę książkę sięgnęłam wcześniej. Nazwisko Hłaski i Osieckiej były dla mnie wystarczającą rekomendacją. Zachwyciła mnie prostota i naturalność z jaką pisał. Szacunek i wytworność. A jak zwykle najbardziej rozczuliły listy kierowane do matki i zamieszczone na wstępie zdjęcie pisarza z dedykacją dla niej: Trudno jest coś napisać własnej matce. 18.XII.57.
To prawda, że trudno.