niedziela, 1 listopada 2015

pogrzeb


odwiedzamy z Młodą cmentarz,
pierwszy jaki poznałam w życiu.

w gęstwinie grobowców tracę orientację i z trudem
odnajduję rodzinny grób,
w którym spoczywa brat mojego dziadka wraz z żoną.
stryjostwa nigdy nie poznałam.
ale byłam na pogrzebie stryja.
ja, uczennica pierwszej klasy szkoły podstawowej,
za rękę z ukochaną Babcią.
pamiętam dobrze ten pogrzeb,  jak w granatowej sukience i z białą kokardą we włosach
nierozumiejąca, przestraszona tłumem,
szłam w kondukcie, a przede mną korpulentna pani w żółtym płaszczu,
o której kreacji długo rozprawiało się w rodzinie,
jak można było wybrać się w takim stroju na pogrzeb.

zapalamy znicze.

wędrujemy zatłoczonymi alejkami.
od jednego pomnika do drugiego.
dotykamy historii.
wspominamy.
znajdujemy groby dwóch sławnych kompozytorów, jednych z najwybitniejszych
współczesnych,
leżą blisko siebie oddaleni wąskim przejściem,
grób pisarza, którego książkami zaczytywali się Młodzi w dzieciństwie,
dziennikarki, która zginęła w głośnej katastrofie lotniczej
i aktora symbolu pokolenia mojej Mamy, który też zginął tragicznie,
pod kołami pociągu.