środa, 6 stycznia 2016
domek
Nic nie jest wieczne, oprócz nas.
Te wzniosłe słowa napisał żonie Frank Underwood, główny bohater serialu Domek z kart, na bileciku dołączonym do prezentu. Podarunkiem było oprawione w czarną ramę zdjęcie mandali, którą przez wiele dni usypywało czterech buddyjskich mnichów w filmowym Białym Domu. Zgodnie z tradycją mandala, efekt wielu dni pracy, została zniszczona, a barwny piasek rozsypany (pod linkiem możesz zobaczyć stosowny fragment, jeśli nie widziałaś tego filmu). Według wierzeń buddyjskich tak rozprzestrzenia się po świecie błogosławieństwo mandali.
Właśnie skończyłam trzeci sezon tego politycznego serialu, którego dwa odcinki wyreżyserowała Polka Agnieszka Holland. Główną rekomendacją do jego zobaczenia był komentarz prezydenta USA w chwili wypuszczenia drugiej serii: no spoilers, please. Oprócz hipnotyzującej muzyki Jeffa Beala, najbardziej podoba mi się mistrzowskie aktorstwo Kevina Spacey'ego oraz Robin Wright. Teatralne głosy, minimalistyczne stroje i wnętrza, a na ich tle wielopoziomowe intrygi (najlepszy pierwszy sezon), niczym w szekspirowskim dramacie.
Związek małżeński Franka i Claire, to jeden z najciekawszych elementów serialu. Para przypomina mi małżeństwo właścicieli firmy, w której pracowałam wieki temu. To samo porozumienie, siła i wola walki. Lubię te filmowe postacie, za ich czułość i zażyłość, za to co niedopowiedziane, co kryje się w półuśmiechach i tajemniczych spojrzeniach. Nie są to kryształowe charaktery, ale patrzę na nie, jak na wszystko pochodzące ze srebrnego ekranu, trochę z przymrużeniem oka i niedowierzaniem.
Zdanie Nic nie jest wieczne, oprócz nas brzmi trochę butnie i egzaltowanie, ale daje wielką perspektywę. Popatrz na siebie jak na istotę, która żyje wiecznie. W ten sposób nadasz wagę swojemu życiu. Kłopoty zmaleją, problemy zdrowotne nieomal przestaną istnieć, a Ty nie będziesz więcej martwić się o jutro. Żyję wiecznie. To życie jest największym skarbem jaki posiadam. Jestem czymś więcej niż ciałem i słowem. Przejawem tego życia jest oddech.
To on prowadzi mnie w przyszłość. Nie boję się nieznanego. Wierzę w niepowtarzalność naszych istnień oraz duchową łączność między wszystkimi ludźmi.