środa, 27 stycznia 2016

kaloryfer



gdzie jest piękno, tam jest też brzydota;
gdzie jest to, co właściwe, tam jest też to, co fałszywe.
mądrość i niewiedza wzajemnie się warunkują,
iluzji i satori nie można od siebie oddzielić.
to stara prawda; nie wierz, że odkryto ją dopiero teraz.
Ryokan


Zimą najbardziej lubię kaloryfer.
To małe urządzenie potrafi dostarczyć wielkich wrażeń.
Nagrzany do wysokiej temperatury jest w moim domu
centrum energii i miejscem spotkań, które rozpala uczucia
niczym piec z ceramicznych kafli.

Stoję przy otwartym oknie z dłońmi opartymi o kaloryfer.
Na twarzy czuję lodowaty powiew,
a przez opuszki palców przebiegają niepokojące igiełki.
Zimno i ciepło.
Równocześnie.
Wzrastanie i zapadanie.
Moc i udręka.
Rozkwitanie i usychanie.
Tego nie można oddzielić.