Po całym dniu pisania wierszy
Wychodzę popatrzeć na księżyc koło sosen.
Daleko w lesie siadam przed sosną.
Księżyc ma swoją werandę zwróconą twarzą do światła,
Ale główna część jego domu jest w ciemnościach.
Robert Bly,
Księżyc
tłum. Ryszard Mierzejewski
Po całym dniu czytania bloga
everyday gurus
wychodzę popatrzeć na śnieg na dachach.
Patrzę wprost na czarne niebo,
gęstniejące od mrozu.
Księżyc odwrócił swoją twarz w ciemnościach.
Wracam do czytanej opowieści, która odkrywa przede mną
tajemnice świadomego leczenia.