przedświąteczne zakupy w centrum handlowym mają wielką moc.
działają kojąco. uspokajają. przepełniają nostalgią.
po dwóch godzinach dreptania wśród jaskrawych lampek i uśmiechniętych mikołajów,
wyszłam ze sklepu ze złotą choinką z orzechowymi pralinkami (kto zje je wszystkie?)
i przez całą drogę do domu nuciłam szlagwort piosenki z nieodłącznym "white christmas".