niedziela, 5 lutego 2017
siedzenie
Siedzenie w medytacji jest sposobem na powrót do domu, dania sobie pełnej uwagi i dbania o siebie. Za każdym razem, kiedy siadamy – czy to jest nasz pokój czy podnóże drzewa – możemy promieniować spokojem, jak Budda, siedzący na ołtarzu. Wkładamy pełną uwagę w to, co jest w nas i wokół nas. Pozwalamy umysłowi, aby stał się przestronny i sercu, aby stało się miękkie i życzliwe. Wystarczy kilka minut takiego siedzenia, aby odnowić się w pełni. Kiedy siedzimy spokojnie, świadomie oddychając i uśmiechając się – jesteśmy suwerenami samych siebie.
Siedzenie w medytacji leczy. Umiemy po prostu być z czymkolwiek, co w nas jest – czy to jest ból, gniew, irytacja, radość, miłość czy spokój. Jesteśmy z tym, bez unoszenia w dal. Pozwalamy temu przychodzić, trwać, a potem odchodzić. Nie potrzebujemy niczego wypychać, tłumić, czy udawać , że naszych myśli tam nie ma. Zamiast tego, obserwujemy te myśli i obrazy z akceptacją i miłością. Niezależnie od rodzących się w nas burz, pozostajemy niewzruszeni i spokojni.
Siedząc i oddychając, budujemy naszą prawdziwą obecność tu i teraz i ofiarowujemy ją naszej społeczności i światu. To jest cel siedzenia: być, w pełni żywymi i w pełni obecnymi. Thich Nhat Hanh (ze strony Sangha Uśmiech Buddy)