niedziela, 5 marca 2017
stronka
moja ulubiona stronka ostatnio to https://www.facebook.com/estherthewonderpig.
wystarczy, że na nią wejdę i już śmieję się od ucha do ucha.
mijają wszystkie smutki, zmęczenie i melancholia.
świat staje się zabawny w jednej chwili.
tyle tam pozytywnej energii i miłości.
wystarczy popatrzeć na świnkę Esterkę i jej cztery wystające dolne zęby
(ma wszystkie, ale tylko te pokazuje w półuśmiechu),
jej twarz (nie mogę użyć innego słowa) mówi wszystko,
przyjrzeć się kreacjom w jaskrawych kolorach,
które nosi z niemałym wdziękiem przebierając lekko raciczkami,
prostym zabawom, którym oddaje się w przerwach pomiędzy spaniem i jedzeniem,
z największą pasją.
i koniecznie trzeba przeczytać komentarze pisane przez tatusiów w jej imieniu.
tu leży klucz.
każda chwila jest cenna.
wiele uwiecznionych jest w piękny sposób za pomocą obiektywu aparatu.
piję jaśminową herbatę z porcelanowego dzbanuszka.
słońce rozświetla niebo. obłoki są jakby bielsze.
i myślę o Esther, ile miała szczęścia, że trafiła na tak wspaniałych ludzi.