szot zadomowił się w Polsce na dobre. można wypić kilka szotów w postaci koktajlu alkoholowego niewielkiej objętości, przyrządzonego z różnych składników,
ale zawsze z przewagą mocnego trunku, jak również szota o dobroczynnym działaniu, będącego kwintesencją superfoods.
zdarzyło mi się wypić szota z soku z zielonej pietruszki do wegetariańskiego burgera
i szota z soku ze świeżego ananasa w ulubionej sokarni, jeszcze nim ją zlikwidowano.
teraz z wielką radością witam przepis na szota z wody przyprawionej kurkumą, cynamonem, pieprzem, goździkami, z dodatkiem soku z cytryny, octu jabłkowego i oliwy z oliwek.
wypiłam dziś już jednego takiego szota (bez octu i goździków, bo nie miałam na podorędziu)
i przyznaję, że jest smaczny. ma w sobie coś pociągającego, coś co sprawia, że chce się go pić więcej. i więcej.
