Wyjdziesz do parku i gałęzie
będą cię przyjaźnie uderzały po ramionach,
bierzmując cię jeszcze raz, jakby nie były
pewne twojej wierności. Nie zaśniesz.
Będziesz biegł przez pusty park, staniesz się
cieniem i spotkasz inne cienie. Będziesz
myślał o kimś, kogo już nie ma i o kimś,
kto żyje tak bardzo, że to życie na brzegach
zamienia się w miłość. Coraz więcej światła
gromadzi się w pokoju. Nie zaśniesz dzisiaj.
Kołysanka, Adam Zagajewski
coraz więcej światła.
zniesiony zakaz wstępu do parków i na tereny zielone.
idę na spacer do największego parku w moim mieście.
jest nawet większy od Central Parku - rzuca Młody.
mam na twarzy maseczkę w żółtą kratkę,
nieznacznie ściągam ją w dół, bo parują mi okulary.
idę przed siebie.
dróg jest tak wiele,
prosto, po skarpie, w gąszczu chaszczy, wzdłuż muru.
mijający mnie dwaj policjanci na motorach
nie dają zapomnieć o rzeczywistości.
ale czuję przyjazne spojrzenia innych zamaskowanych.
chcesz zmiany - bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie -
mówi do mnie drzewo ustami Ghandiego.
