Najlepszym okresem na wykonywanie duchowych praktyk dla umarłych jest czterdzieści dziewięć dni bardo stawania się - zwłaszcza pierwszych dwadzieścia jeden.
W ciągu tych trzech tygodni zmarli są wciąż silnie związani z tym życiem,
co czyni ich bardziej podatnymi na naszą pomoc.
Praktyka duchowa może wtedy rzeczywiście wpłynąć na ich przyszłość: pomóc im w osiągnięciu wyzwolenia czy chociaż lepszego odrodzenia.
Powinniśmy więc wtedy starać się pomagać im na wszelkie sposoby, gdyż później - między dwudziestym pierwszym a czterdziestym dziewiątym dniem po śmierci - gdy powoli ustala się fizyczna postać ich następnej egzystencji, szanse na prawdziwe zmiany są znaczeni bardziej ograniczone.
Niemniej pomoc umarłym nie ogranicza się do czterdziestu dziewięciu dni po ich śmierci.
Nigdy nie jest za późno, by pomóc zmarłemu, niezależnie od tego, kiedy umarł.
Wasza praktyka przyniesie pożytek nawet ludziom, którzy zmarli przed setkami lat.
Dudziom Rinpocze mawiał także, że przecież oświeceni i buddowie potrzebują pomocy w swej pracy na rzecz innych.
Sogjal Rinpocze Tybetańska księga życia i umierania