sobota, 4 sierpnia 2012
inne
Niechaj, Ci którzy nigdy się nie bali,
że będą mieli nienormalne dziecko podniosą rękę.
Nikt nie podniósł.
Wszyscy myślą o tym tak, jak myśli się o trzęsieniu ziemi,
jak myśli się o końcu świata.
Jak myśli się o czymś, co zdarza się tylko raz.
Ja końca świata zaznałem dwukrotnie. Jean-Luis Fournier
po południu w ulubionej księgarni przy dwóch kawach przeczytałam
książkę Tato, gdzie jedziemy? Jeana-Luisa Fournier'a.
przejmująca, bardzo poetycka książka.
zapiski ojca dwojga dzieci nie takich jak inne.
książka o bólu, cierpieniu, napisana przez satyryka.
w zabawny sposób przedstawia trudne do wyrażenia emocje
rodzica, którego los doświadczył dwukrotnie chorymi dziećmi.
często jego głos brzmi jak czarny humor,
a zamiast śmiechu u czytelnika pojawiają się łzy.
powyżej zacytowałam w całości jeden z pierwszych rozdziałów
tej wyjątkowej książki. gdy byłam w ciąży też miałam takie obawy.
o badaniach prenatalnych nie było w ogóle mowy,
a dzieci chore i niepełnosprawne rodziły się zawsze.
moim dwom koleżankom z pracy urodziły się dzieci nie takie jak inne.
jedno zmarło w kilka dni po porodzie, drugie żyło półtora roku.
przez całą swoją ciążę myślałam właśnie o nich.
problem choroby ich dzieci rozwiązuje się obecnie przez podawanie
kobietom planującym zajście w ciążę i będącym w ciąży kwasu foliowego.
mam nadzieję, że dowiedziały się o tym i ich kolejne dzieci urodziły się zdrowe.
