idę z otwartym umysłem, bez oczekiwań, bez postanowień.
nie wiem zupełnie co powiem,
nie wiem co zrobię,
nie wyobrażam sobie tego spotkania w żaden sposób.
po prostu pustka.
a czas jakby stanął w miejscu.
i znowu jestem małą dziewczynką.
i przypominają mi się te dawne wszechogarniające uczucia,
ten dobrze znany lęk.
idę z powrotem z otwartym umysłem, bez obaw i zmartwień,
wyzwolona od wiecznego ciężaru
jakby pustka umysłu pochłonęła moje wyobrażenia i lęki,
jakby pozwoliła mi być.