sobota, 9 marca 2013
marokanka
staruszka o zielonych błyszczących oczach
ubrana w czerni.
na jej twarzy przysiada pszczoła.
zaczyna wędrówkę wolnymi krokami.
stara kobieta szybkim ruchem chwyta owad dłonią.
otwiera zaciśnięte palce i przygląda się mu uważnie.
po chwili rozpoznaje, że to pszczoła,
która wyleciała z jej ula.
uśmiecha się do niej.
- coś ty głupia zrobiła? -
mówi dźwięcznie w języku tamazight
- zmęczyłaś się, zakurzyłaś,
odpocznij trochę i wracaj do domu,
albo nie, sama cię odniosę.
pszczoła chodzi po ręce kobiety.
rozumie słowa staruszki, które brzmią
dla niej jak najsłodsza pieszczota.
tylko udomowiona pszczoła wie jak przywołać starą kobietę
do domu gdy jej potrzebują.