niedziela, 30 czerwca 2013
rzeczy
Rzeczy małe
To się zwykle układa
od jednego słowa
ukazuje się w jednym uśmiechu
czasem w niebieskim błysku okularów
w zdeptanej stokrotce
w plamie światła na ścieżce
w drżącej naci marchwi
w bukiecie pietruszki
to z prania rozwieszonego na balkonie
z rąk zanurzonych w cieście
to przechodzi przez zamknięte powieki
jak przez więzienny mur rzeczy przedmiotów
twarzy krajobrazów
to gdy się kraje chleb
gdy się nalewa herbatę
to od szczotki od siatki na zakupy
od skrobania młodych ziemniaków
od kropli krwi od ukłucia igiełką
gdy się szyje majteczki dla dziecka
i przyszywa guzik
do śmiertelnej koszuli męża
to przychodzi z trudu troski
z wielkiego wieczornego zmęczenia
z rozmazanej łzy
z modlitwy przerwanej zaśnięciem w pół słowa
To nie z wielkiej
ale z każdej drobnej rzeczy
ogromnieje tak
jakby Ktoś lepił Wieczność
jak jaskółka gniazdo
z grudek chwil
Anna Kamieńska, Rzeczy małe
lepię wieczność z małych rzeczy.
po przebudzeniu sprawdzenie doznań
od głowy do stóp i z powrotem,
przeciąganie ciała w łóżku mocno w tył,
kolana oburącz do klatki przyciśnięte,
jasność nieba po rozsunięciu ciężkich zasłon,
w łazience rozpryskana na posadzce woda,
smakowanie nowej pasty do zębów z wyraźnie wyczuwalnymi
grudkami, podobno rozjaśniającej,
to parzenie kawy i aromat roznoszący się po kuchni,
okruchy chałki spadające wraz z płatkami migdałowymi z talerza,
gdy się zagłębia w fotelu wyciągnąwszy nogi
na stoliku, lub na oparciu z poduch,
pobieżne przeglądanie gazety, tej jednej jedynej,
kupowanej w sobotę,
nieśpieszna pogawędka z dzieckiem i roztrząsanie kwestii
czy wakacje już się zaczęły czy zaczną dopiero w poniedziałek.
rzeczy małe układają się jak sznur korali.