wtorek, 3 września 2013
radości
wpadła mi w ręce w księgarni biała książeczka
zatytułowana Radości.
moją uwagę przykuła śnieżnobiała okładka
z tytułem na środku - jak logo - napisanym piktogramami.
nazwiska autora próżno szukać na okładce.
pojawia się dopiero na skrzydełkach obwoluty - Grzegorz Kwiatkowski.
książka w formie i treści minimalistyczna,
napisana prawdziwie, z żarem.
ostatnie słowa wielu wierszy stanowią tytuły tych utworów.
zabieg ciekawy, przedłuża brzmienie przeczytanego wiersza
jak użycie prawego pedału pianina.
radość taką książkę znaleźć,
choć tytułowych radości w tym tomiku niewiele,
ale jest prostota i siła wypowiedzi.
i jest prawda, o którą w poezji tak trudno.
wiersz otwierający:
wiosną wędrowaliśmy z bratem po lasach
żeby pozbierać i zakopać zdechłe sarny
które nie przeżyły zimy
albo wpadły w sidła
i wykrwawiły się
to były nasze najpiękniejsze lata:
taczka pełna sosnowych gałązek i smugi krwi
i uczucie radości po dobrze wykonanej robocie
Grzegorz Kwiatkowski, Radości
i jeszcze jedna radość - kolejne przejmujące
wystąpienie Malali Yousafzai, walecznej pakistańskiej nastolatki,
postrzelonej przez talibów, za to że sprzeciwiła się zamykaniu szkół w swoim kraju,
która dziś w Birmingham otworzyła największą publiczną bibliotekę w Europie.