piątek, 11 października 2013

może


To właśnie Zena wypowiadała po wielekroć to niezrozumiałe dla mnie zdanie:
Bądź dobra dla siebie.
Co chciała mi powiedzieć? Co? Jak myślisz — pyta Mary.
Nie wiem. Może, żebym znalazła czas na sonaty skrzypcowe,
na Mozarta i Szymanowskiego, może na zachody słońca
nad wodą albo na drogi w nieznane.
Na studia z Kanta i poziomki ze śmietaną. Bez winy.

Agata Tuszyńska, Ćwiczenia z utraty


moja mała dziewczynko,
żebyś znalazła czas na dokończenie Przeminęło z wiatrem,
(albo z wiadrem, jak często powtarzasz),
na napisanie referatu z historii o polityce zagranicznej
drugiej rzeczypospolitej i wysłuchanie autentycznych
nagrań z przemówieniami ministra Józefa Becka
(My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę!),
żebyś zawsze miała czas na rozmowy z przyjaciółkami,
na lekcje japońskiego, na studia w cambridge
(tam na pewno jest doskonała sekcja karate i szkoła jogi),
na muzykę zespołów, których nazw nie potrafię zapamiętać,
na wędrówkę po beskidzkich szlakach
w słoneczną niedzielę października, na pizzę w ulubionej
pizzerii, której odwiedzenie jest naszym obowiązkiem
w czasie każdej wizyty w b.,
na spotkania z chłopakiem tym najważniejszym na świecie,
na francuski kompot (tak różniący się od polskiego, który
nie jest napojem tylko bardzo gęstym owocowym musem),
ciasteczkowe lody, latte, winogrona i medytację.

moja mała dziewczynko, bądź dobra dla siebie.

wszystkim pozostałym małym dziewczynkom
z okazji dzisiejszego dnia dziewczynek - dużo miłości.
bądźcie dobre dla siebie.