piątek, 13 grudnia 2013
tort
człowiek jest jak tort, składa się z wielu warstw
jedna warstwa to rodzina
(najstarsze czy jedyne dziecko w rodzinie),
druga wykształcenie, kolejna miejsce zamieszkania,
warunki bytowe, podróże, otoczenie bliscy,
przyjaciele, autorytety, stanowiska, lektury, filmy.
świat smakuje nas całych.
świat nie wie, która warstwa sprawia, że wydajemy
się słodcy, warci grzechu, uwagi, miłości, zachwytu.
jeśli reaguję tak, a nie inaczej,
to trudno powiedzieć dlaczego, czy
dlatego, że jestem kobietą czy że jedynaczką
czy że szkołę podstawową rozpoczęłam mając sześć lat
czy że we wczesnej młodości zaczytywałam się Dostojewskim,
czy, że nie znałam nigdy dziadka ze strony mamy,
który zaginął wkrótce po wkroczeniu rosjan do Polski w 39 roku
a może dlatego, że byłam kinomanką
i w czasie studiów oglądałam po trzy filmy dziennie
w małym studyjnym kinie z trzydziestoma fotelami,
czy że ćwiczę jogę z przerwami
konsekwentnie od osiemnastu lat.