poniedziałek, 10 lutego 2014

mrówka


Mrówki mają w życiu jeden cel. (...)
Cały dzień pracują, żeby zdobyć jedzenie, rozmnażać się,
zapewnić przetrwanie gatunku. Tak jak wielu ludzi. Większość ludzi.
Praca, zakupy, dzieci, obiad, seks, sen...
Dopiero kiedy tworzysz muzykę, piszesz wiersz, którego nikt nie zrozumie,
malujesz obraz, a potem tniesz go na tysiąc kawałków, czytasz filozofię,
pytasz, krzyczysz, płaczesz, szukasz doskonałości...
Dopiero wtedy stajesz się... czymś więcej niż mrówką.
Marcin Bruczkowski


nigdy nie lubiłam mrówek.
nigdy nie lubiłam tłumów, a mrówki to zwierzęta stadne
silne ilością, nieograniczoną
żadna mrówka nie jest samoistną wyspą, za jedną podąża zawsze druga
wespół w zespół gotowa oddać swoje życie dla dobra grupy
cele zespołu znacznie więcej znaczą niż jej własne, jeśli takie posiada

a kim jest mrówcza jednostka
ciałem energią duchem pracą tworzywem?
nigdy nie chciałam być mrówką, ani robić wrażenia mrówczej robotnicy
bo być mrówką to jakby być nikim, człowiekiem niezauważalnym
to jak żyć bez przyjaciół, mamy, dzieci
wśród bezimiennych zapracowanych umęczonych znużonych obojętnych

kiedyś nie otaczałam się mrówkami
ale teraz zauważam ich wokół siebie coraz więcej
siedzą przy biurkach, piszą i analizują
kierują pracą mrówczych zespołów bezgranicznie oddani wspólnemu dobru
blask od nich bije jak od zasuszonych kwiatów pokrzywy

mówi się, że trzymanie zasuszonych kwiatów nie sprzyja rozwojowi uczuć,
które mogą uschnąć jak te kwiaty.
coś w tym jest.