piątek, 25 lipca 2014

wpasowanie


Życie jest cudem i już sama świadomość tego może dać nam wielkie szczęście.
Thích Nhất Hạnh


od rana zielony szejk z dojrzałych bananów, liści sałaty i nasion lnu. w pracy to samo oraz 1,5 kilograma śliwek i 50 g moreli suszonych. piłam tylko wodę i zieloną herbatę.

w domu - gotowana kukurydza (jedna) i ziemniaki z kilkoma kroplami oliwy (2 miski, razem ponad 0,5 kilograma).

coraz bardziej wpasowuję się w tę szaloną dietę. nie odczuwam głodu ani żadnego dyskomfortu w związku z nowym menu. w gruncie rzeczy wprowadziłam w swoim sposobie odżywiania tylko niewielką zmianę związaną z kolejnością spożywanych posiłków, wcześniej gotowane dania jadłam rano, a teraz po południu.

dalej najważniejsze wydaje mi się dobre przygotowanie czyli pełna lodówka owoców.
i absolutna konieczność - mieć ze sobą coś na wielki głód, który pojawia się niespodziewanie, taki sposób na głoda. mnie na dwa dni wystarczył woreczek suszonych moreli.

życie jest cudem. ciało jest cudem. jestem za nie bardzo wdzięczna.