poniedziałek, 20 października 2014
przezimowanie
wilkołak przepadł bez wieści. od wakacji nie widziałam ani jego ani towarzyszących mu zwykle apatycznych kundli o sierści nastroszonej niczym ryżowa szczotka. w miejscu dawnego cmentarza rozbił się cyrk, oświetlony lampkami namiot w żółto-niebieskie pasy i rozłożony przed nim purpurowy dywan zapraszają do środka. zastanawiam się, w którym namiocie odpoczywają dzikie zwierzęta, a w którym pozbawieni lęku treserzy. w mieszkaniu latają całe roje muszek owocówek, przybyły w wielkim koszu wraz z miękkimi gruszkami (nie ma nic gorszego od rozmiękłych owoców). z testu Belbina wyłoniłam się jako koordynator i realizator, kilka lat temu, jak się nie mylę, byłam myślicielem. czytam Dom pod fioletową latarnią Laury Restrepo (bo jak powiedział rzekomo Gabriel Marquez lektura tej książki to najwyższa przyjemność) i równocześnie Przezimowanie powieść o Sylvii Plath Kate Moses oraz wielki zbiór listów Plath.