sobota, 6 grudnia 2014

karta


uwielbiam takie świąteczne dni jak dzisiaj. od rana wesołość i zaskakiwanie. w nocy przy łóżkach postawiłam małe torebeczki z nadrukowanymi zimowymi czapkami i rękawiczkami, wypełnione słodkościami z czekolady i czymś co służy upachnianiu ciała. sama siebie też obdarowałam. podarowałam sobie koszulkę do jogi i sportowe biustonosze (to pożegnanie z noszoną na macie od dawna czernią i wpływ mojej nowej instruktorki, która codziennie prezentuje na sobie inny zestaw, ale też dla mnie te rzeczy zamówiła i przywiozła, ukłon), oraz książkę Dowód Ebena Alexandra czyli Prawdziwą historię neurochirurga, który przekroczył granice śmierci i odkrył niebo. od Pana W. dostałam PŁATKI RÓŻY UCIERANE W CUKRZE, bo jak powiedział, była to najładniejsza nazwa produktu w tym sklepie. a jeszcze fajniejszą niespodziankę sprawiła mi moja ulubiona księgarnia. nie tylko dostałam dzisiaj rabat 50% na dwie szklanki świeżo wyciskanego soku z pomarańczy (bo są mikołajki, a my chcemy być mili!), ale także złotą kartę stałego klienta. dzisiejszy kilkuzłotowy zakup o tym przesądził - powiedziała przeurocza ekspedientka, która mi kartę wręczyła. z tą kartą mogę robić zakupy we wszystkich sklepach sieci w Polsce z 20 procentowym rabatem.

niektórzy mają złote karty w bankach. a ja mam w księgarni.
rozumiem ich uczucia.