piątek, 24 kwietnia 2015
widok
Do szczęścia, jak niewiele potrzeba do szczęścia! (…) najbardziej subtelna, delikatna, najmniej ważna rzecz, szelest jaszczurki, oddech, spojrzenie oczu – to co małe, tworzy największe szczęście. Trwaj w ciszy. Friedrich Nietzsche
do szczęścia potrzeba mi:
oddechu
ciszy
świadomości
bycia jednością z życiem
mądrego słowa (Eckharta Tolle)
bratnich dusz
natury
śmiechu
cyrkowe zwierzęta (pięć wielbłądów, trzy słonie, struś, trzy lamy, dwie żyrafy) na tle bloków i samochodów zadziwiają przechodniów. z rozłożonymi najbliżej ogrodzenia wielbłądami, można zrobić sobie zdjęcie. struś szuka kontaktu z ludźmi (czyli ze mną), może dlatego że nie ma towarzysza swojego gatunku. słonie drepczą wewnątrz obozowiska nieomal nieruchomo, odgrodzone od innych zwierząt cienkim sznurem (może pod napięciem) przestępują z nogi na nogę, ten ruch przypomina mi kołysanie osieroconych dzieci w łóżeczku, gdyby zrobiły obrót lub dwa kroki, staranowałyby ogrodzenie, jasne jest, że to nie natura każe im tkwić tak w jednym miejscu. wielbłąd wystawia pysk pod ogrodzeniem jakby chciał się do kogoś przytulić, wielbłądzica karmi małego wielbłąda.
niezwykły widok jak na centrum wielkiego miasta,
trochę jak z Felliniego, trochę jak ze snu.