sobota, 6 czerwca 2015

chleb


eksperymentów z kurkumą ciąg dalszy - wsypałam ją dzisiaj wraz z cynamonem do porannej kawy. efekt był na tyle dobry, a smak samej kurkumy prawie niewyczuwalny, że postanawiam serwować sobie tę dziwną mieszankę.

południowa joga w zastępstwie z masywną i gadatliwą instruktorką, która chwali nasze umiejętności zauważając, że asany równoważne wykonujemy lepiej od niej.

w internetowych annałach znalazłam przepis na chleb, zwany chlebem który odmienia życie.
nie zawiera mąki, jaj, mleka ani żadnych ulepszaczy, tylko same nasiona lnu, słonecznika, płatki owsiane. przepis wypróbowałam, z niewielkimi modyfikacjami i właśnie się piecze. brak migdałów, zastąpiłam pestkami dyni i rodzynkami. zatem jedna piąta bochenka to moja wariacja na temat.

zastanawiam się czy ten chleb jest zdolny odmienić moje życie jak twierdzi jego nazwa.
kiedy to się stanie?
czy natychmiast po spożyciu?